wysokie obcasy Blush By Lara A.

W grupach zakupowych z używaną odzieżą, do których należę na Facebooku, największą grupę wystawianych na sprzedaż rzeczy stanowią wysokie obcasy. Ten trend daje do myślenia. Może to potrzeba wygody w trakcie kwarantanny, może wstęp do czegoś większego, niż buty.

Moda jest odbiciem nastrojów społecznych, ale też pojemnym miejscem na rozmaite anomalie. To często wyraz nieuświadomionych potrzeb, ukrytych marzeń o ideale piękna i o miłości. Pragnąc miłości, wymyślamy wabiki i atrybuty urody, a następnie znosimy tortury, żeby stać się ideałem. I być kochanymi. Bardzo chcemy być wolne. Ale tak naprawdę wciąż pozostajemy w niewoli pewnych rytuałów i wymysłów kultury. Może to pora, aby się naprawdę wyemancypować?

wysokie obcasy Blush By Lara A.

Czy to koniec wysokich obcasów?

Szpilki są niewygodne (ale sprawdzą się w ogrodnictwie)

10, 11, a nawet 12-centymetrów obcasa to wysokość, która sprawdza się wyłącznie na zdjęciach. Są niewygodne jak kajdany i zazwyczaj pozostawiają na stopach odciski i rany (no chyba, że mamy luksusowe buty za 400 euro, które zwykle są trochę wygodniejsze, ale też nie zawsze). Jeśli idziemy w takich butach na bankiet, należy zakładać, że najwyżej postoimy (lub pochwiejemy się) przy stole z ptifurkami, ale na pewno nie będziemy chodzić.

wysokie obcasy Blush By Lara A.

Może i są piękne, ale niezdrowe


No chyba, że na jakiejś imprezie plenerowej przyjdzie nam do głowy, by użyć szpilek jako spulchniacza gleby i nakłuciami użyźnić trawnik. Powiadam wam, że ziemia kocha wasze szpilki! Działajcie dalej! Niestety, widok przygarbionej kobiety, z wyraźną trudnością kroczącej przez ogród w randze spulchniacza – jest tyleż zabawny, co smutny. Bo uświadamia nam głupotę umowy społecznej, na mocy której nosimy wysokie obcasy.

Obcasy z punktu widzenia antropologii

W historii ludzkości wiele było wynalazków, które służyły urodzie, ale szkodziły ciału. Pomyślcie tylko o setkach lat piłowania zębów (u rozmaitych plemion), dziurawienia ciała, wydłużania szyi czy krępowania stóp małych Chinek – to ostatnie doprowadziło do kalectwa i śmierci całych pokoleń kobiet. Równie szkodliwe (i uznawane za atrakcyjne) były pozornie niewinne praktyki z naszego kręgu kulturowego, jak noszenie gorsetu, zakrywanie włosów piętrowymi perukami czy obsypywanie się kredowo-białymi pudrami z dodatkiem trujących pierwiastków: ołowiu i rtęci.


Porównanie tych praktyk do noszenia wysokich obcasów może wydawać się przesadą, ale czy nią jest? Przecież upiększamy ciało, dokładnie tak samo, jak robiły to dawne kultury. 11-centymetrowe obcasy to – z perspektywy antropologa – współczesny artefakt, równie dziwaczny, jak praktyki symbolicznych Triobriandczyków, opisanych przez Malinowskiego. Równie kuriozalny, jak rytualne piłowanie zębów w szpic. Po prostu, chcemy się podobać, zgodnie z obowiązującym obecnie kanonem. Za wszelką, krwawą cenę – nawet, jeśli to bardzo szkodzi.

Ortopedzi załamują ręce

Tak naprawdę, na każdym pudełku szpilek powinien być napis w stylu „Palenie powoduje raka”. Bo wysokie obcasy mają kaskadowe konsekwencje dla naszego zdrowia. Powodują lordozę, bóle kręgosłupa, niestabilność i urazy kolan, usztywnienia w barkach i karku. Zmieniają układ sił w układzie kostnym i mięśniowym, powodują napięcia w stawach. Buty na wysokim obcasie ograniczają aktywność mięśni łydek, co może skutkować pojawieniem się żylaków.

wysokie obcasy Blush By Lara A.

Płaskie czy wysokie? Które wybieracie?


Podobno, jeśli przez dziesięć lat będziemy codziennie nosić buty na obcasach, będziemy cierpieć na artretyzm. I halluksy, które, wbrew obiegowej opinii, nie są tylko chorobą dziedziczną, lecz powstają przede wszystkim od noszenia wysokich obcasów oraz obuwia o wąskich czubkach. Kiedy nosimy wysokie obcasy, cały ciężar ciała przenosi się na palce u stóp. Eksperci mówią, że dochodzi wówczas do przewagi mięśni przywodzicieli nad odwodzicielami, w efekcie czego paluch stopy wykrzywia się w stronę pozostałych palców. I już po pięknych stopach!

Pora na emancypację

Żyjemy w ultraciekawych czasach. Nie ma wątpliwości, że świat po pandemii będzie inny. O tym, jak zmieni się moda po szaleństwie koronawirusa, pisałam TUTAJ. Zmianę w mentalności widać już teraz: zaczęłyśmy częściej chodzić w odzieży sportowej, ubrane miękko i wygodnie, w sportowych butach (może ma to związek z atawizmem, że podświadomie, w razie niebezpieczeństwa, musimy być zdolne szybko „zawinąć nogi za pas” i uciec”??).
W czasie kwarantanny, na tle ubranej w dresy ulicy, wysokie obcasy wyglądają dość nieadekwatnie, żeby nie powiedzieć – absurdalnie. Tak, jakbyśmy w wyniku wstrząsu zrozumieli, co jest ważne. I wyeliminowali te zachowania i atrybuty, które są niepotrzebną nadbudową kulturową. Jakbyśmy po latach jakiejś zbiorowej halucynacji wrócili do natury.

wysokie obcasy Blush By Lara A.

Zaczęłyśmy masowo chodzić w sportowych butach


Wysokie obcasy, niewygodne do granic absurdu i szkodliwe dla zdrowia, są dla mnie wyrazem syntetycznego, nadmiarowego, toksycznego życia, jakie wiedliśmy przez dekady. Kompletnie niepraktyczne, służyły nam od początku tylko do przyciągania wzroku i kuszenia – innego uzasadnienia dla nich nie ma! Może to czas, aby po prostu uwolnić się od presji „bycia sexy” za cenę zdrowia, wygody i ogólnego komfortu? Zrobiłyśmy to z gorsetami, dlaczego nie wrócić do naturalnej pozycji ciała i nie rzucić tych przeklętych wysokich obcasów TERAZ (jedne szpilki zostawiając sobie do uzdatniania trawnika)? Bardzo chcemy być wolne, i tak dalej, ale czy naprawdę umiemy się wyemancypować?
Co o tym myślicie?

Zdjęcia: IMAXTREE/Agencja Free

DZIEWCZYNY! Zapraszam Was do czytania strony Blush! o urodzie, zdrowiu, modzie i życiu.
🌟
PODOBNE TEKSTY:

SKROMNOŚĆ i NOWY LUKSUS: moda na czas ZMIANY ŚWIATA


INNE POSTY:

CZARNUSZKA KONTRATAKUJE, czyli jak wzmocnić ODPORNOŚĆ

3 ŚWIETNE ZABIEGI NA WŁOSY, które zrobisz BEZ FRYZJERA

POLSKIE HITY EKO, czyli 8 NAJLEPSZYCH KREMÓW NATURALNYCH do twarzy


Drogie! Bądźcie ze mną na Facebooku, czyli TU… To dla mnie ważne, bo daję z siebie wiele i jeśli Wam się podoba to, co piszę, to będzie to znak, żebym tutaj była i trwała 🙂

Ta strona wykorzystuje pliki cookies.