najlepszy krem do twarzy Blush by Lara A

Dzięki temu, że piszę o urodzie, mogę dostrzec kosmetyki, które łatwo „zgubić” w tłumie. Kiedy już je przetestuję, mogę wam donieść, które z nich są naprawdę dobre. Oto kilka kosmetyków, które są naprawdę warte uwagi w tym sezonie. A więc co tam w słoikach piszczy?

Dziewczyny, z radością przedstawiam Wam 5 najnowszych, świeżutkich nowości. Istnieje duża szansa, że się zakochacie. Jak ja! Nie reklamują się natrętnie, są gdzieś pochowane i nieoczywiste, możecie łatwo „zgubić” je w tłumie innych. Ale to najlepsze preparaty, jakie ostatnio testowałam.

1. ABSOLUTNIE BOSKI KREM Z PREBIOTYKAMI

Koniecznie poznajcie ten krem. La Crème de Santé (czyli po francusku „krem zdrowia”) To moim zdaniem najlepszy krem do twarzy, jaki pojawił się ostatnio na polskim rynku. Gdyby nie to, że go używam, to bym nie uwierzyła. DOŁADOWUJE I DODAJE CERZE ENERGII jak żaden inny kosmetyk (poza Tata Harper, o którym pisałam TUTAJ). Ma w składzie całe mnóstwo wyciągów i esencji ziołowych z upraw ekologicznych, bez szkodliwych substancji: od parabenów, PEG-ów, Ftalanów, Olejów mineralnych, GMO, syntetycznych zapachów i sztucznych barwników.


Lekki i płynny, jest jednocześnie bardzo esencjonalny, jakby „nabity” wartościowymi składnikami. Nie czuć w nim zbędnego balastu, jaki miewają inne kremy drogeryjne (myślę o substancjach-zapychaczach, które budują recepturę). I rzeczywiście, zawiera 99% składników naturalnych i 54% składników pochodzenia organicznego. Jest to krem do cery mieszanej i wrażliwej (ja mam suchą i też jest super). Zawiera kluczowe składniki „uzdrawiające” skórę z problemami, czyli prebiotyk – ekstrakt BioEcolia, który odżywia dobre bakterie na skórze, jednocześnie równoważąc pH przy skórnych dolegliwościach; wyciąg z hyzopu o właściwościach przeciwzapalnych, przeciwbakteryjne, łagodzi trądzik i ogólnie podrażnioną skórę; oraz olej kokosowy.
Uwaga! Daje turbodoładowanie – kiedy zorientowałam się, jaki jest skuteczny, zaczęłam go oszczędzać! Nakładam go, kiedy zależy mi, aby błyskawicznie zrewitalizować cerę i mieć pewność, będzie wyglądała naprawdę dobrze.

2. Z ODMŁADZAJĄCYM ŁYKIEM BORDEAUX

Czerwone wino to bogate źródło polifenoli – silnych antyoksydantów, które zatrzymują procesy starzenia w skórze. Polifenole ujędrniają, chronią przed promieniowaniem UV i smogiem, łagodzą stany zapalne. Zawarty w kremie ekstrakt z czerwonego wina aktywuje naturalną odnowę, ochronę i żywotność komórek skóry poprzez stymulację białek młodości SIRT.


W nowej linii Red Wine Care marki AVA do ekstraktu z czerwonego wina z Bordeaux dodano olej z pestek winogron, ekstrakt z czerwonej koniczyny, witaminy i ceramidy. Mój faworyt – krem na noc – jest świetnym wsparciem dla skóry, która potrzebuje i radykalnego odżywienia.
Moja rada: krem rozgrzejcie w dłoni i zmieszajcie z kilkoma kroplami serum z tej samej linii. Pielęgnacja będzie skuteczniejsza, a skóra dostanie dodatkowy bodziec. Oba kosmetyki są niedrogie, a działają jak odżywcza bomba, polecam.

3. KOFEINA, BAKUCHIOL I WITAMINA C – MOCNE KOMBO POD OCZY

Najnowsza, ekskluzywna linia Age Well marki Arbonne składa się z 8 kosmetyków, które razem oferują całodobową pielęgnację. Gwiazdą kolekcji jest bakuchiol, czyli roślinny zamiennik retinolu (post m.in. o bakuchiolu znajdziecie TUTAJ), który nie podrażnia skóry, za to ma wszystkie zalety retinolu. Preparaty zawierają też komórki macierzyste z szarotki alpejskiej o działaniu przeciwstarzeniowym, a także stabilizowaną witaminę C, która wspomaga produkcję kolagenu.


Cała seria jest godna uwagi, ale ja zakochałam się w kremie pod oczy. Specjalna kombinacja pobudzającej kofeiny, odmładzającego bakuchiolu i witaminy C pomaga zmniejszyć widoczność opuchlizny, drobnych zmarszczek i cieni pod oczami. Łącząc te składniki w kremową całość, twórcy preparatu zabłysnęli geniuszem: ta kombinacja jest optymalna, żeby skórę pod oczami dobrze nawilżyć, wygładzić i silnie odżywić skórę. Mnie najbardziej zachwyca konsystencja: jest zarazem bogata i jedwabista, jak najbardziej luksusowe kremy z najwyższej półki. Aż miło zanurzyć palec. I wspaniale się wchłania. To, mówię to serio, najlepszy krem pod oczy, jaki miałam od lat.

4. OCHRONA NA ZIMĘ – 4 WOSKI I BALSAM W SZTYFCIE!

Od lat używam dwóch kosmetyków ochronnych na zimę, które spełniają swoje zadanie. Jest to klasyczna wazelina Vaseline i mój ukochany sztyft natłuszczający do twarzy i ciała Ministerstwa Dobrego Mydła (pisałam o nim nie raz). Teraz do żelaznego zestawu zimowego dochodzi ten oto balsam w sztyfcie marki Mary Kay. Ich najnowsza linia Naturally powstała ewidentnie jako odpowiedź na współczesne czasy z ich POTRZEBĄ NATURALNOŚCI. To seria kosmetyków BEZ chemii, oparta wyłącznie o składniki pochodzenia roślinnego.


Zawiera skwalan (zapewnia turbonawilżanie) oraz woski: pszczeli, Carnauba i Candellila. Odbudowywuje barierę hydrolipidową i zapobiega utracie wody w skórze.
Balsam w sztyfcie jest to niezły wynalazek: zajmuje mało miejsca w torebce, więc może pełnić rolę balsamu do ust, kremu do rąk (chroni przed spierzchnięciem) i kremu do twarzy (na jesienno-zimowy spacer). Może też być używany jako balsam do ciała.

5. WYCISKANA MARAKUJA

Na koniec mojego zestawienia zostawiłam coś specjalnego. Wielozadaniowy olejek z tłoczonej na zimno marakui (czyli czysty ekstrakt, prosto z owocu) ponętnie wygląda i dobrze służy skórze (i włosom). Możecie stosować go na spierzchnięte usta, suche dłonie, ale i rozdwajające się końcówki.


To już drugi wielozadaniowy kosmetyk na mojej liście, idealny na zimę 🙂 Ale uwaga: żeby wycisnąć z niego maksimum korzyści, nie wklepujcie go „na żywca” w twarz. Wbrew obiegowej opinii wcieranie olejków w skórę twarzy może jej zaszkodzić (wyjątek stanowią pojedyncze zabiegi OCM, czyli olejowanie twarzy na gorąco, w postaci zabiegu). Dermatolodzy już zaczynają o tym szemrać na mieście! Ale dodany do kremu jest już cudownie dobroczynny. Moja rada: kiedy jest sucho i zimno, 2 krople olejku dodajcie do kremu na dzień lub na noc. Taki bogaty koktajl – krem + olejek – lepiej nawilża i wygładza skórę.
👇

Podobał wam się ten artykuł? Tutaj znajdziecie więcej:

PODOBNE POSTY:

KWAS dla OPORNYCH. Jak mieć promienną, czystą i gładką skórę?

8 NIEZAWODNYCH sposobów na PIĘKNĄ, ŚWIEŻĄ, PEŁNĄ ŻYCIA SKÓRĘ


NAJNOWSZE POSTY:

SKROMNOŚĆ i NOWY LUKSUS: moda na czas ZMIANY ŚWIATA


JESZCZE WIĘCEJ CIEKAWYCH POSTÓW:

Galeria CZARNO-BIAŁA – portrety modelek z całego świata


W SEKCJI „BLUSH POLECA”:

Masz słabą pamięć? Wdychaj… ROZMARYN!


Bądźcie ze mną na Facebooku, czyli TUTAJ!

Ta strona wykorzystuje pliki cookies.