perfumy niszowe Blush by Lara A.

Perfumy dla wtajemniczonych. Drogie, wymagające, ale pozostające w pamięci. Żeby je mieć, trzeba je najpierw znaleźć… Oj, łatwiej byłoby od razu kupić perfumy Chanel czy Escady. Ale po co? Co dziesiąta dziewczyna ma identyczne. Właśnie po to są perfumy niszowe – żeby ciągnął się za nami aromat czegoś nieznanego, trochę niepokojącego, stawiającego wielki znak zapytania „kto to?” (a dopiero potem „czym ona pachnie?”

Nie każdy kocha perfumy niszowe. Bo są to zapachy erudycyjne. Trzeba nad nimi pomyśleć, zrozumieć niełatwe połączenia zapachowe i zaakceptować to, co nietuzinkowe. Nie pachną „potocznie” czy przypadkowo, jak wiele innych. Zwykle stoi za nimi niezwykły pomysł i historia. Otoczkę tajemnicy buduje też ograniczona dystrybucja takich zapachów – perfum niszowych nie spotkacie na każdym rogu. Jest pewne: kto raz zakosztował ich piękna, nie wróci tak łatwo do „zwykłego” Diora.

To nie jest tekst reklamowy. Na stronie Blush nie ma artykułów sponsorowanych. Wszystkie teksty są osobistymi opiniami autora.

Na początek waszej przygody przedstawiam Wam 10 rozchwytywanych zapachów, które jednak zna niewielu poza kręgiem znawców i fanów perfum. Niektóre z tych kompozycji są otoczone prawdziwym kultem. Oto perfumy, który zna każdy wtajemniczony:

1. PORTRAIT OF A LADY, FREDERIC MALLE

Powiedzieć, że Portrait of A Lady jest bestsellerem, to mało. To jedna z najpiękniejszych, a dla wielu bezkonkurencyjna interpretacja róży, jaka kiedykolwiek powstała. Zapach-legenda.

W serii klasyków Frederica Malle (który założył swój dom perfumeryjny w 2000 roku, zaś zamiłowanie i znajomość perfum odziedziczył po dziadku – ni mniej ni więcej, tylko twórcy perfum Miss Dior) warto znać też inne słynne zapachy. Poza Portrait of a Lady status zapachowych gwiazd mają też Lipstick Rose i Carnal Flower.
 
Nuty zapachowe: esencja róży tureckiej, czarna porzeczka, malina, cynamon, goździk, absolut róży, paczula, drzewo sandałowe, kadzidło, ambroksan, białe piżmo

2. GYPSY WATER, BYREDO

„Cygańska woda” (bo to znaczy nazwa tego zapachu) jest najbardziej znanym, najlepiej sprzedającym się i najczęściej wspominanym na Instagramie hitem szwedzkiej marki Byredo. Założyciel Byredo, Ben Gorham, tworzy perfumy, które przywołują wspomnienia konkretnych miejsc lub zabierają nas w podróże po świecie.
„Gypsy water” to jeden z jego największych hitów z tej podróżniczej serii.

„Gypsy water”, stworzony w 2008 roku jako pierwsze dzieło Byredo, bierze nas w podróż w nieznane dzikie rejony i jest fantazją na temat cygańskiego stylu życia. To zapach „drewna sandałowego i wanilii, cytryny i ogniska, i tak wielu innych rzeczy, że aż nie do wiary, że mogą razem pachnieć tak odurzająco i doskonale”, jak pisze jeden z wielu, wielu recenzentów perfum.
 
Nuty zapachowe: jałowiec, cytryna, bergamotka, pieprz, igły sosnowe, kadzidło, korzeń irysa, drzewo sandałowe, wanilia i bursztyn.

3. PORTRETY, PENHALIGON

Brytyjski dom perfumeryjny o prawie 150-letniej tradycji przedstawia intrygującą sagę o arystokratach. Seria „Portrety” marki Penhaligon’s to 16 flakonów z zapachami, stworzonymi z najrzadszych składników naturalnych. Każdy flakon opowiada historię innej arystokratycznej postaci o burzliwej biografii i niełatwym charakterze:

Na przykład Lord George, kontrowersyjny patriarcha rodziny, jest męski i bogaty (zapach z nutami brandy, mydła do golenia i fasoli tonka). Jego kochanka Clara, odurzająca kusicielka, to śmiała mieszanka wanilii, piżma i paczuli. Ich syn Radcliff to prowokator i zwierzę salonowe: pachnie rumem i tytoniem….
„Portrety” Pentahilona to nie tylko reklamowa opowieść. Ta słynna londyńska marka zawarła w tej serii wszystko, co najlepsze. Nad poszczególnymi zapachami z kolekcji Portraits pracowały najlepsze „nosy” w branży. Do stworzenia zapachu wykorzystano najrzadsze składniki naturalne. Flakony odlano z grubszego, niż zazwyczaj, szkła. Każdy z nich wieńczy złota głowa zwierzęcia, uosabiającego daną postać. Kwintesencja niszowych perfum.

4. SANTAL 33, LE LABO

Obiekt kultu o zapachu drzewa sandałowego. Wystarczy, że powiem: tym perfumom poświęcona jest cała obszerna strona Wikipedii. W ciągu kilku lat od powstania perfumy te zyskały taką popularność, że pojawiały się w memach, teledyskach i były obiektem dociekań socjologicznych.

Po roku od premiery zapachu w 2011 roku The New York Times pisał, że Santal 33 „są antidotum na powszechną we współczesnym świecie potrzebę bycia modnym za wszelką cenę. Jak torebka o dyskretnym logo, dość nijaka, ale tak dobra, że docenią ją tylko znawcy i wtajemniczeni”.
Ale sława Santal 33 miała także swoją cenę: zapach z powodu swojej popularności przestał być… unikatowy. W 2018 roku artysta performance Mur przebrany za butelkę Santal 33 stworzył film, w którym wyśmiewał wszechobecność zapachu w Nowym Jorku.
 
Nuty zapachowe: drzewo sandałowe, papirus, skóra, cedr, kardamon, fiołek, irys, bursztyn, ambroksan

5. ACQUA DECIMA, EAU D’ITALIE

Prosimy nie regulować odbiorników! Perfumy Acqua Decima naprawdę wyglądają jak wydłużone w Photoshopie. Twórcom tych perfum zależało, by wywoływały uśmiech. I by stały się ucieleśnieniem Włoch. To się udało: przywołują słońce, aromaty soczystych ziół, morza, rozgrzanych skał i dojrzewających cytrusów.

Złociste nuty cytryny i mandarynki, ciepło neroli, orzeźwiający chłód petitgrain i pełne życia, energetyzujące nuty liści mięty od razu poprawiają nastrój. Za to właśnie zapach jest ulubieńcem klientów niszowych perfumerii.
 
Nuty zapachowe: cytryna, mandarynka, liście mięty, neroli, petitgrain, hedione, wetyweria, białe drewno

6. CARDINAL, JAMES HEELEY

Po beztroskiej zabawie przechodzimy do poważnego zawodnika. Bo kultowy „Cardinal” Jamesa Heeleya to zapach prosto z kościoła. „To zapach, który czuję, siedząc w kościele w upalny dzień. Czuć w nim pył i zimne, wilgotne nuty kamienia wraz z kadzidłem. Ale też promienie słońca”, jak napisał o nim jeden z recenzentów. Tu nie ma żartów!

„Kardynał”, zaprojektowany przez Jamesa Heeleya, stał się światowym hitem nie dlatego, że przywołuje wspomnienia z kościoła. Tak naprawdę to złożona, elegancka kompozycja zbudowana wokół tradycyjnych nut kadzidła, mirry i żywicy labdanum, tak! Ale… nuta czystego lnu nadaje jej wrażenie lekkości i czystości, zaś kwiatowe nuty wetiweru dodają jej radości. Ambra i paczula to czysta elegancja. To zapach ponadczasowy.
 
Nuty zapachowe: len, różowy pieprz, czarny pieprz, kadzidło, mirra, francuskie labdanum, wetiwer, paczuli, ambra

7. PHILOSYKOS, DYPTIQUE

Panuje opinia, że Philosykos jest najwspanialszym ze wszystkich zapachów Diptyque i jednym z najlepszych wśród wszystkich perfum jakie wyszły spod ludzkiej ręki.

Olivia Giacobetti – największy obok Bertranda Duchaufoura perfumiarz czasów współczesnych – postanowiła uwiecznić mit o greckiej nimfie Syke – opiekunce drzewa figowca. Uchwyciła naturalną woń fig, aromat pnia drzewa, jego liści, młodych pędów, a nawet korzeni.
Zapach powstał w 1996 roku po wakacjach w Grecji i jest jednym z najważniejszych niszowych perfum w dziejach.
 
Nuty zapachowe: figa, liście figowca, kora figowca, mleczko kokosowe, biały cedr.

8. NOTE DE YUZU, MAISON KITSUNE X JAMES HEELEY

Note de Yuzu powstały z myślą o…cytrusowym zapachu dobrym na zimę. Yuzu to owoc, który przypomina małego, żółtego grejfruta i który Japończycy dodają do kąpieli. Od zapachu można dostać dreszczy rozkoszy. Fenomenalna kompozycja yuzu z innymi cytrusami, solą morską i wodorostami pachnie pikantnie i orzeźwiająco, ale też… ogrzewa.

Note de Yuzu to perfumy „gorące”, choć cytrusowe – idealne na ponure, chłodne dni. W senne zimowe poranki natychmiast stawia na nogi, wybuchając czystą, radosną energią. Nic dziwnego, że kompozycja zyskała sławę natychmiast po wypuszczeniu na rynek w 2017 roku. To jedna z lepszych inwestycji, jakich możecie dokonać w styczniu, grudniu, listopadzie, marcu, zawsze…..
 
Nuty zapachowe: yuzu, mandarynka, grejfrut, w sól morska, wodorosty, wetyweria i białe piżmo.

9. THE DIFFERENT COMPANY

Oto perfumy, które trzeba znać, wkraczając w progi niszy perfumeryjnej. „Złote a skromne”, jak mówił klasyk, albo raczej: dyskretne, ale mające „to coś”. Wszystkie zapachy francuskiej marki The Different Company są uosobieniem tego francuskiego „czegoś” (Je ne sais quoi), połączenia luzu, klasy i szlachetności, które mają Francuzki, nawet się o to nie starając.

Marka, założona w 2000 roku, przez 20 lat stała się jedną z najbardziej poszukiwanych na rynku. Oczywiście jak w przypadku innych niszowych firm, zapachy The Different mają w składzie najbardziej ekskluzywne i rzadkie nuty: soli morskiej, wetiweru, świeżo skoszonej trawy, jagód, miodu czy „zamszu”. Same tylko flakony to skarb: designerski kształt, grube szkło, polerowane płomieniem, z literami grawerowanymi… platyną.
Wszystkie zapachy The Different mają tę unikalną, rasową jakość (nie są przy tym dziwaczne, lecz szlachetne). Mój ulubiony to Ailleurs et Fleurs (na zdjęciu) – niewinna, nie narzucająca się, ale urzekająco piękna kompozycja kwiatów tuberozy, leszczyny i dzikiego bzu.

10. ESCENTRIC MOLECULES,

Na koniec Molecule 01 – zapach, rzekłabym, ezoteryczny. Działa tu magia, a konkretnie jeden składnik: syntetyczna molekuła Iso E Super. Mimo pozornej prostoty jest jednym z najbardziej zaskakujących zapachów, jakie kiedykolwiek powstały. Powstał w 2005 roku i jest być może najbardziej zadziwiającą jednoskładnikową „kompozycją” wszechczasów.

Pachnie, nie pachnie – oto jest pytanie? Molecule 01 ma zdolność całkowitej przemiany w zależności od właściwości naszej skóry. Na sposób ekspresji Iso E Super wpływa nasze pH, pot, skład skóry, zapachy z otoczenia. Czasami Molecule 01 potrafi nie pachnieć dla nas, ale inni wyraźnie poczują swoistą aurę, jaką roztacza ten przedziwny koktajl. Mówi się, że Molecule 01 działa jak feromony. Na pewno w przedziwny sposób przyciąga i fascynuje.
 
Nuty zapachowe: Iso E Super

Wszystkie pokazane zapachy można kupić w neoperfumerii Galilu oraz wybranych niszowych perfumeriach w Polsce.

👇

Podobał wam się ten artykuł? Tutaj znajdziecie więcej:

PODOBNE POSTY:

Jak kupić PREZENT KOBIECIE i odnieść piorunujący sukces – PORADNIK

10 HITÓW DEKADY – wybrałyśmy NAJLEPSZE kosmetyki lat 10.!


NAJNOWSZE POSTY:

5 NOWYCH SUPERKOSMETYKÓW, których jeszcze nie znasz, a WARTO!

OBUDŹ SKÓRĘ! 3 SKŁADNIKI i 3 KREMY dla cery „na zdalnej”

WSZYSTKO, co powinnaś wiedzieć o DEMAKIJAŻU (i to wykorzystać!)


JESZCZE WIĘCEJ CIEKAWYCH POSTÓW:

Zmierzch WYSOKICH obcasów

SKROMNOŚĆ i NOWY LUKSUS: moda na czas ZMIANY ŚWIATA


W SEKCJI „BLUSH POLECA”:

Celny PREZENT w duchu EKO


Bądźcie ze mną na Facebooku, czyli TUTAJ!

Ta strona wykorzystuje pliki cookies.