krem na wiosnę Beauty ID Blush

Zmęczona skóra na wiosnę? Pomogą Wam silne składniki kosmetyków w połączeniu z tzw. koreańską pielęgnacją. Takie „combo” zapewni wam promienną skórę na wiosnę. Oto plan!

Dbanie o urodę to w Azji niemal religia. Koreanki prawie się nie malują – stawiają na pielęgnację i dobrze na tym wychodzą. Metoda tzw. „layeringu”, czyli aplikacji kosmetyków warstwami, daje im efekt perfekcyjnej skóry z lekkim „szklanym” połyskiem. My na ich tle wypadamy blado. Ale na wiosnę warto zadbać o nową dawkę energii dla skóry.

Zamiast kupować, jak zwykle, nowy krem na wiosnę, pokuśmy się o przemyślany plan. Taki, który zastąpi krem i będzie sto razy skuteczniejszy. Azjatycki rytuał składa się aż z 10 kroków, ale nie każę wam robić ich wszystkich. Wręcz przeciwnie: skracam i upraszczam tę procedurę tak, by była skuteczna i dobra dla Polek! Oto wiosenny rytuał na bazie koreańskiej pielęgnacji i najskuteczniejsze i najsilniejsze składniki, które pomogą Wam obudzić, zregenerować i rozpromienić cerę na wiosnę:

Krok 1. OCZYSZCZANIE: DEMAKIJAŻ

Pierwszy krok w koreańskiej pielęgnacji to demakijaż. Koreanki robią go aż w dwóch etapach, dwoma różnymi kosmetykami, najpierw pianką, potem olejkiem! My róbmy go jednym, za to porządnie. Chodzi o to, żeby pozbyć się najdrobniejszych resztek brudu, który może zadziałać na poziomie komórkowym, przyśpieszając procesy starzenia. A więc: zmywajcie makijaż jednym kosmetykiem, ale tak, by ostatni wacik był zupełnie czysty. Potem wypłuczcie twarz wodą, aby na skórze nie zostały resztki kosmetyku. Warto zaopatrzyć się w demakijaż „z wkładką”, czyli aktywnym dodatkiem, np. kwasem glikolowym czy węglem aktywnym, które służą jako detoks dla cery.

krem na wiosnę Beauty ID Blush

Olejek do demakijażu, ORIGINS, 109 zł

krem na wiosnę Beauty ID Blush

Błoto głęboko myjące do twarzy z kwasem glikolowym i składnikami kojącymi i roślinnymi Glow Mud Cleanser, PIXI, 99 zł

Krok 2. ZRZUCANIE STAREJ SKÓRY: PEELING

Azjatki robią go prawie codziennie, ale one mają łagodniejsze kosmetyki złuszczające. My fundujemy sobie peeling rzadziej. A właśnie teraz jest na niego czas. Peeling ma same zalety: odsłonięty spod „starej” warstwy naskórek jest po pierwsze – gładki, a po drugie – łatwiej wchłania aktywne składniki kosmetyków. Złuszczanie niweluje też liczne niedoskonałości: od ziemistego odcienia cery po zmiany trądzikowe, przebarwienia i płytkie blizny. Moim absolutnie ulubionym kosmetykiem do codziennego złuszczania jest pasta głęboko oczyszczająca, które służy do demakijażu i jednocześnie lekko złuszcza naskórek. Mają ją w ofercie m.in. Iossi, Ziaja, Bielenda (ta ostatnia jest z aktywnym węglem).

krem na wiosnę Beauty ID Blush

Peeling migdałowy z wit. C, YONELLE, ok. 170 zł

krem na wiosnę Beauty ID Blush

Pasta głęboko oczyszczająca do twarzy


Sposobów na złuszczanie jest bez liku: od rozmaitych metod domowych po profesjonalne i bardziej inwazyjne metody w gabinecie (od mikrodermabrazji po zabiegi kwasami). Jaką metodę wybierzecie, zależy od was (najlepiej, żeby dobrała ją kosmetyczka). Jeśli nie macie problemów ze skórą, w domu warto użyć dowolnego peelingu gommage, enzymatycznego lub drobnioziarnistego. Poszukajcie peelingu wzbogaconego o witaminę C. Witamina C wspaniale działa na skórę – rozjaśnia, odtruwa i wzmacnia naczynka.

krem na wiosnę Beauty ID Blush

Cukrowy peeling oczyszczający z pestkami kiwi, Sugar Scrubs, L’OREAL PARIS, 34,99 zł


Jeśli macie niedoskonałości, koniecznie wybierzcie się na jednorazowy zabieg (lub serię) do doświadczonej kosmetyczki. Nic tak dobrze nie złuszcza i nie odświeża skóry, jak dobry peeling kwasami w gabinecie. Peelingi korundowy i solą fizjologiczną to dość delikatne procedury, stosowane z reguły przed maseczkami czy innymi kompleksowymi zabiegami odświeżajacymi skórę – nie polecam ich jako samodzielnych zabiegów. Uwaga: po mocniejszym peelingu używajcie kojących i nawilżających kosmetyków dla cery wrażliwej oraz filtra! Peelingi domowe nie wymagają takich środków ostrożności.

Krok 3. PRZYGOTOWANIE: ESENCJA I TONIK

Bardzo ważnym etapem koreańskiej pielęgnacji jest tonizowanie skóry (tuż po demakijażu). To moment, w którym nakładamy pierwszą warstwę składników aktywnych, nawilżamy skórę i przygotowujemy ją do kolejnych etapów pielęgnacji. Koreanki najpierw aplikują tonik, a później esencję. Warto zrobić i jedno i drugie. O esencji i różnicy między tymi dwoma kosmetykami pisałam tutaj, w artykule „Esencja czy tonik?”.

Krem na wiosnę beauty ID BLUSH

Antyoksydacyjna, chroniąca przed zanieczyszczeniami esencja z kombuczy, FRESH (wkrótce w Sephorze)

Esencja-tonik dla cery mieszanej z serii Aquabella, NUXE, ok. 45 zł


W skrócie: zadaniem toniku jest zneutralizować odczyn skóry, natomiast esencja ma nawilżyć i odżywić skórę. Oba te kosmetyki zaopatrują skórę w składniki aktywne: witaminy, antyoksydanty, kwasy (ja używam rozświetlajacego toniku z kwasem glikolowym Pixi) zamiennie z tonikiem z retinolem Peel Mission. Jeśli chcecie wypróbować esencję, polecam taką z witaminami i antyoksydantami (znajdziecie je w tekście „Esencja czy tonik”). Silne działanie antyoksydacyjne i pobudzające skórę ma kwas ferulowy w połączeniu z witaminami C i E (taki preparat znajdziecie u marki Skinceuticals). Nową na polskim rynku esencję z kombuczą oferuje supermarka Fresh, o której piszę tutaj, w artykule „Świeżutki Fresh już u nas!”
Co do toniku czy esencji, Koreanki nie pominęłyby tego etapu za nic na świecie.

Krok 4. DLA ENERGII: JOGA DLA CERY

Ale najpierw… Jak już macie na skórze coś mokrego i z niewielkim poślizgiem, zróbcie masaż twarzy. Nie musi być długi i wyrafinowany. Ot, wystarczy miękka szczoteczka lub coś z wypustkami. To bardzo ważny etap, jeśli naprawdę zależy wam na promiennej, gładkiej skórze. Masaż twarzy działa jak joga dla ciała: rozciąga i uelastycznia cały układ mięśniowy, polepsza krążenie, wpływa na pracę mózgu, łagodzi nerwy… Mogłabym tak długo. A teraz te same zalety jogi zastosujcie do skóry. Wystarczy 2-3 minuty okrężnych ruchów na całej buzi codziennie!

krem na wiosnę Beauty ID Blush

Dwustronna szczoteczka do masażu twarzy – włosie i silikon, Cleansing Duo Face Brush, E.L.F. COSMETICS, ok. 50 zł, (w internecie)

krem na wiosnę Beauty ID Blush

Masaż twarzy szczoteczką robimy okrężnymi, krótkimi ruchami, na skórze „z pośligiem”, czyli tuż po aplikacji kremu, emulsji czy serum

Krok 5. DOŁADOWANIE: MASECZKA

Maska w płachcie to azjatycki święty Graal. Prawdziwa Koreanka stosuje ją po nałożeniu esencji i nie potrzebuje już kremu. My możemy „pożyczyć” ten zwyczaj teraz, wiosną. To dla skóry bodziec pobudzający i bomba energetyczna.
Oprócz maski na materiale, warto poszukać nowoczesnych preparatów, które nawilżają w sposób taktycznie przemyślany. Znalazłam na przykład maseczkę marki Uriage o przedłużonym działaniu z kwasem hialuronowym oraz cukrami (glukozą i ksylitolem) i wodą termalną. Z kolei znakomite maseczki Mediheal N.M.F. słyną z niezwykle bogatego składu, w tym silnych leczniczych ekstraktów z wielu roślin i finezyjnych substancji, np. wyciągu z grzyba Hub czy korzenia tarczycy bajkalskiej. Koniecznie muszą też wspomnieć o energetyzującej maseczce z nektarem witaminowym, kultowej marki Fresh (więcej piszę o tej marce tutaj)

krem na wiosnę Beauty ID Blush

Maska żelowa z kwasem hialuronowym, ceramidami i wyciągami roślinnymi, MEDIHEAL N.M.F., 15 zł

Krok 6. NAWILŻENIE I ROZŚWIETLENIE: SERUM, EMULSJA, KREM

Według klasycznych zasad rytuału Azjatek, serum nie jest konieczne (zastępuje je esencja lub lotion). Jednak u nas serum jest bardzo popularne. I dobrze, bo zawiera wysoko skoncentrowane składniki aktywne, idealne dla szarej, zmęczonej cery. Zastosujcie serum, jeśli pominęłyście etap esencji.
Dla wyrównania kolorytu i rozświetlenia skóry dobre będzie serum ze stężoną witaminą C. Warto szukać kosmetyków w wysokich stężeniach, zbliżonych do kosmetyków leczniczych. Takie serum znalazłam u Biologique Recherche. Na czas wiosny znakomite będzie energetyzujące serum tej marki z minerałami i oligopeptydami z morza.
Dla uściślenia: serum możecie nałożyć na tonik lub esencję.Zamiast serum Koreanki stosują także emulsję o konsystencji płynnej śmietanki. My, Polki, na serum stosujemy jeszcze krem. Jest potrzebny, i to bardzo, ale wtedy, gdy ominęłyście któryś z wcześniejszych etapów pielęgnacji.

krem na wiosnę Beauty ID Blush

Energetyzujące i rozjaśniające serum z morskimi oligopeptydami, BIOLOGIQUE RECHERCHE, 69-99 zł/30 ml (www.bio-med.pl)

krem na wiosnę Beauty ID Blush

Skoncentrowany preparat rozświetlający SVR Hydracid C20 – krem z 20% stężeniem witaminy C i kwasem hialuronowym, SVR, 169 zł

KROK 7: OCHRONA: FILTRY, KREM BB

Koreański rytuał pielęgnacyjny kończy aplikacja… I tu niespodzianka. Jeśli wcześniej nałożyłyście bogate kosmetyki i czujecie, że osiągnęłyście satysfacjonujący poziom „naładowania”, możecie zrezygnować z najważniejzego dla Polek kosmetyku pielęgnacyjnego, króla polskich drogerii – KREMU. I nałożyć jedynie warstwę preparatu kremu tonującego lub BB (tak często robią Koreanki). Ja polecam aplikację kosmetyku z filtrami UV: w postaci kremu, emulsji lub sprayu. Tak przygotowane możecie wyjść na kwietniowe słońce.

Krem na wiosnę beauty ID BLUSH

Krem tonujący z filtrem SPF50+, Anthelios, LA ROCHE POSAY, ok. 70 zł

Ważna uwaga na koniec:

Dermatolodzy zaczynają narzekać, że nadmiar składników aktywnych i kosmetyków źle odbija się na naszej cerze. Dlatego moja rada jest taka: zacznijcie od dobrego peelingu, a potem zdecydujcie się na jeden mocny preparat do pielęgnacji codziennej. Jeśli już macie esencję, serum lub krem ze składnikami aktywnymi (np. kwasem glikolowym, retinolem czy witaminami), reszta powinna być łagodnie neutralna. Używacie nowego kremu z witaminą C albo retinolem? Tonik i serum niech będą sprawdzone (aby nie wywołać reakcji obronnej skóry). Działajcie ostrożnie – wówczas naprawdę wzmocnicie i pobudzicie skórę.

krem na wiosnę Beauty ID Blush


Pozdrawiam wiosennie! Zaglądajcie na Beauty ID – już wkrótce fantastyczne nowości pielęgnacyjne, modowe i… najpiękniejsze suknie ślubne z pokazów na rok 2019! 💐🤩

Ta strona wykorzystuje pliki cookies.